Trzej królowie w Las Palmas

Jutro 6 stycznia jedno z ważniejszych świąt na Wyspach Kanaryjskich. Czekają na nie przede wszystkim dzieci. Nasze otrzymują prezenty od Mikołaja 6 grudnia, oczywiście też w wieczór wigilyjny, natomiast tutaj właśnie z okazji święta Trzech Króli. Jest to długa tradycja. Świętowanie zaczyna się już 5 stycznia.
Jest piątek, prawie południe. Idziemy na nabrzeże, gdzie zwykle cumują promy pasażerskie. Tutaj odbędzie się powitanie trzech mędrców. Nietrudno tu dzisiaj trafić. Im bliżej portu tym wiecej przed nami, dzieci w towarzystwie rodziców i znajomych. Niektre maluchy, ale też i dorośli mają korony na głowach, widomy znak, że zmierzamy w dobrym kierunku. Jesteśmy na miejscu kwadrans przed dwunastą. Brzegi bsenu portowego oblepione widzami. Nie ma mowy, aby przecinąć się do barierki, zresztą nawet nie wypada, to święto dzieci. A my nie mamy żadnego argumentu, choćby w postaci wnuczki.
Tuż przed dwunastą rozlegają się dźwięki syren okrętowych, u wejścia do basenu portowego pojawia się, w eskorcie holowników oraz jachtów żaglowych statek z mędrcami na pokładzie. Za chwilę schodzą po trapie na ląd poprzedzani strojnym orszakiem. Teraz następuje punkt kulminacyjny – owacyjne powitanie.
Idą wolno, co chwię przystają, aby uścisnąć wyciągnięte dłonie dzieci, ale też dorosłych. Od maluszków oddbierają listy z prośbami o prezenty.
Fiesta trwa do siedemnastej. O tej godzinie rusza kawalkada spod Zamku Światła w kierunku San Telmo: kilkadziesiąt potężnch, bajecznie przystrojonych platform z rozbawionym towarzystwem na pokładzie, pomiędzy nimi piesze grupki młodzieży w najbardziej fantazyjnych kostiumach. Co jakiś czas spada na widzów zgromadzonych wzdłuż ulicy deszcz konfetti. Jesteśmy w połowie imprezy a wokół nas już biało. Kiedy posprzątają ulice? Jutro święto.
Pod koniec kolumny, długiej na dwa kilometry mędcy na wielbłądach, poprzedzani jak uprzednio, każdy swoim orszakiem. Kawalkada przesuwa się bardzo wolno. Królowie cierpliwie odpowiadają na oczekiwania zgromadzonych, pozują do zdjęć i wciąż przyjmują od najmłodszych listy z prośbami o prezenty.
Pochód zamyka, co jak mnie, a pewnie i wielu zgromadzonych  może zaskoczyć – gwardia …sprzątająca. Przemieszcza się w tempie kawalkady. Pracuje specjalistyczny sprzęt: samochody, potężne odkurzacze, szczoty. Z powierzchni jezdni znika konfetti, ulica przybiera codzienny wygląd.

Dodaj komentarz