S/Y Polonium

Klasyczny jacht wyprawowy. Jest w stanie wyruszyć w rejs dookoła świata natychmiast.

Jak na stalową jednostkę – młody, ale ma już swoją historię. Po zwodowaniu w 1997 r. na Florydzie i kilku próbnych rejsach po Karaibach zrobił jedno kółko dookoła świata.

Pod nowym kapitanem i jednocześnie właścicielem pływa od listopada 2011 roku. Znowu przemierzył część Karaibów (ok. 3 tys. mil), odwiedzał m.in. porty na Kubie, Hispanioli., Turks and Caicos. Dwukrotnie brał udział w „Regata del Sol la So”l z St. Petersburg (Floryda) do Mojeres (Meksyk). W pierwszym swoim starcie, przy dobrym wietrze zdobył jeden z pucharów, w drugim z powodu braku wiatru nie powtórzył sukcesu. Jacht znakomicie się czuje przy piątce, szóstce. Kiedy inne jednostki refują żagle on nabiera wigoru.

Do Polski (Świnoujście) dotarł w połowie sierpnia 2012 r, a do portu docelowego w Gorzowie Wielkopolskim, z powodu niskiego stanu wód w Odrze i Warcie, dopiero pod koniec października.

Z tego okresu można zobaczyć zdjęcia na FB: facebok.com/sypolonium.

 W Gorzowie jacht zakotwiczył na trzy i pół roku. W tym czasie wykonano tu podstawowe prace remontowe i konserwacyjne. Silnik przeszedł remont kapitalny, kadłub został wypiaskowany i pomalowany kilkoma warstwami farby Henkel.

28 lutego 2016 roku s/y Polonium opuszcza Gorzów. W kwietniu i maju podczas rejsów próbnych przemierza Bałtyk od Szczecina do Jastarni (tu dokonano powtórnego malowania części podwodnej kadłuba, w tym położono nowy antyfouling). Następnie odwiedza niemieckie porty Eckenforde i Lubekę, aby powrócić do Szczecina w celu zamknięcia przygotowań do kolejnej, dłuższej wyprawy.

17 sierpnia 2016 o godz. 15:05 POLONIUM wychodzi z Trzebieży, dwa dni później mija główki portu w Świnoujściu. Idzie przez Kanał Kiloński do Cuxhaven. Ostatnim celem w Niemczech jest wyspa Norderney. Tu żeglarze holenderscy zachęcają kapitana, aby przemierzył Holandię śródlądziem i wyszedł na Morze Północne w okolicy Den Helder, albo nawet Roterdamu. Holendrzy udostępnili dla jachtów specjalny szlak: Mast rut. Po drodze nie trzeba kłaść masztów, mosty, a są ich dziesiątki oraz śluzy otwierane są niemal na zawołanie. Jeden warunek – zanurzenie jachtu nie może przekraczać 1,80. POLONIUM, pomimo swoich siedemnastu ton, ma zanurzenie 1,40 m., więc świetnie nadaje się do żeglugi po najpłytszych wodach. Może penetrować obszary, które są niedostępne dla jachtów o znacznie mniejszej wyporności. Tak więc jacht  żegluje przez Fryzję, a 11 września bierze lewą burtą Den Helder i po raz drugi wychodzi na M. Północne, celuje w Ramsgate. Kolejne porty w UK to Dover i Guernsey, a we Francji – Cherbourg. Teraz trzyma się zachodniego wybrzeża Europy, odwiedza mariny w Normandii, Hiszpanii, Portugalii. Z Lizbony skok na Maderę i Canary Islands. W Muelle Deportivo de Las Palmas POLONIUM melduje się 27 listopada 2016 r. Pierwotny plan (pobyt na Wyspach Kanaryjskich miesiąc, góra dwa) ulega zasadniczym zmianom. Polonium opuszcza „wyspy wiecznej wiosny” dopiero 21 maja 218 roku czyli po… dziewiętnastu miesiącach. Bierze kurs na półncny-zachód – na Azory. W ciągu dwóch miesięcy odwiedza sześć wysp tego archipelagu.  W drodze do Polski zatrzymuje się na dłużej jedynie w Irlandii (Kinsale). Pierwszy port na kontynencie to znany już nam – Cherbourg, dalej Kanały: Angielski i Kiloński, Bałtyk i cudowny, kameralny, klimatyczny porcik HOM na Jeziorze Dąbie. Sympatyczni koledzy z tej mariny odebrali cumy 1 października2018 roku. Teraz znowu na lądzie, opatulony  folią, wszak zima, oczekuje kolejnego wyzwania.

XXX

Czas wyprawy: 17.08.2016 – 1.10.2018.

Przebyte mile: 9062 (w tym 2 600 po Wyspach Kanaryjskich i 350 po Azorach). Łącznie pod obecnym kapitanem jacht zostawił za rufą 20 tys. mil morskich.

XXX

Historia jachtu jest żywa, będzie więc uzupełniana o nowe fakty, a tymczasem wróćmy na chwilę do początków jachtingu. W 1894 r kapitan Joshua Slocum kupuje starą łódź rybacką, odbudowuje ją i rusza na połów. U wybrzeży Nowej Funlandii, gdzie pogoda dla rybaków rzadko bywa łaskawa odkrywa wspaniałe cechy swojego statku: dzielność, stateczność, a przede wszystkim znakomitą samosterowność. Oto przy odpowiednim trymie żagli łódź trzyma kurs przez wiele godzin. Ta ostatnia cecha nasuwa myśl Slocumowi o samotnej żegludze. I oto Joshua na niewielkim stateczku żaglowym (dł. 12,497 m.) jako pierwszy człowiek, w trzy lata, samotnie opływa świat  W ten sposób ten znakomity żeglarz otworzył nową kartę światowego jachtingu, a  SPRAY’owi zapewnił nieśmiertelność. Wiele lat później, kadłub łodzi uznany za arcydzieło sztuki okrętowej, powielił w kilku wersjach  Bruce Roberts.

POLONIUM jest o półtora metra dłuższy od statku Slocuma. W 2012 r został członkiem elitarnego towarzystwa Slocum Spray Society zarejestrowanego w Australii. To jedyny jacht z Polski. Listę członków można obejrzeć  pod tym adresem:  

http://www.slocumspraysociety.asn.au/Spray_list.htm

XXX

Charakterystyka s/y POLONIUM (POL 4038)

Dł.                               13,80 m

Szer.                            4,37 m

Zanurzenie                1,40 m (pozwala na żeglugę po śródlądziu)

Wyporność                17 T

Kecz, można postawić cztery żagle.

  • Kadłub stalowy, rok wodowania 1997, Floryda. Zbudowany w/g projektu Bruce’a Robertsa. W ubiegłym roku jacht ukończył 21 lat, ale przynajmniej siedem lat stał na lądzie (3,5 roku w Gorzowie Wlkp., prawie dwa lata w St. Petersburg, czekając na nowego właściciela i 1,5 roku w Australii)
  • Silnik: Perkins 4-236, moc: 62,5 kW
  • Pełny zestaw żagli (po ostatniej wyprawie poddane zostały gruntownej renowacji, są gotowe do użycia). Ponadto fok sztormowy – nieuywany,  nowy, pomniejszony grot (na silne wiatry).
  • Radar FURUMO, radio UKF Standard Horizon GX 2150 (z AISem) oraz ręczna UKF-ka
  • Wiatrowy generator prądu oraz solar (trzy 75-watowe panele zamontowane na żurawiach do których podpinany jest ponton).
  • Dwa zbiorniki na wodę i dwa na olej napędowy, każdy o pojemności ok. 280 l. (75 galonów)
  • Kambuz: kuchnia gazowa trzy palnikowa, gazownia: cztery duże butle (jedna europejska i trzy amerykańskie), lodówka (agregat  nowoczesny b. oszczędny jeśli chodzi o pobór prądu)
  • Instalacja prądu stałego – 12 V, prąd zmienny – dwie równoległe linie umożliwiają korzystanie z prądu 230 i 110 V
  • Ogrzewanie (agregat w mesie)
  • Woda ciepła (z bojlera)

Inne wyposażenie:

  • Dwie kotwice CQR na dziobie, jedna mniejsza na rufie, cumy różne, w tym dwie nowe, nie używane po 120 m. na bębnach.
  • Ponton firmy Zodiak, z twardym dnem.
  • Tratwa ratunkowa „offshore” firmy Plastimo
  • Global FIX PRO, 406 MGh GPS EPIRB
  • Gaśnice 4 szt. w tym CUG – 1x (zawiera gaz FE-36 TM, zamiennik halonu) przeznaczona do gaszenia pożarów grupy A,B i C, polecane też, jako miejscowe zabezpieczenie urządzeń elektronicznych i teleinformatycznych.
  • Żurawik ze stali nierdzewnej do opuszczania silnika zaburtowego
  • Dryfkotwa
  • Kamizelki ratunkowe (6 szt), koło ratunkowe
  • OSPRZĘT ZAPASOWY (różnego rodzaju liny, szekle, kausze, bloki)

Jacht jest w stanie wyruszyć na długi rejs natychmiast.

Więcej zdęć można obejrzeć na stronach:

(z wyprawy za ocean)

  • sypolonium.com

(z ostatniej wyprawy)

(lista członków Slocum Spray Society)