Alicja: mój dzień na Gomerze

17 lipca 2017r. (poniedziałek) popłynęłam z moją mamą promem z Teneryfy na Gomerę (wyspa w zach. części archipelagu Wysp Kanaryjskich). Po przypłynięciu wsiadłyśmy w busik gdzie czekał nasz kierownik wycieczki i ruszyłyśmy do stolicy San Sebastian de la Gomera. W stolicy nie przebywałyśmy dłużej niż 20 min. Zwiedziłyśmy kościółek, poszłyśmy do informacji turystycznej i pojechałyśmy […]

Graciosa (5) – W małym kościółku

Lubię zaglądać do małych kościółków w zapomnianych wioskach. Inspiracja zrodziła się gdzieś na Dominice. Zakończyliśmy właśnie rejs w Le Marin (Martynika). Jego współorganizatorem był Seba z Wrocławia, wspaniały partner do zwariowanych podróży. Mając dwa tygodnie wolnego spakowaliśmy niewielkie plecaki, mały namiot i ruszyliśmy na północ. Jak zwykle bez planu. Kupiliśmy tzw. bilet otwarty. Promy mogły […]

Graciosa (4) – Śladami Long Johna S

Robert Luis Stevenson już na pierwszej stronie mówi, że w jego książce będzie dużo o życiu piratów, ale jednej rzeczy nie powie, nie wyjawi nazwy wyspy, na której Long John Silver zakopał swoje skarby. Tymczasem coraz częściej się mówi, że zrobił to na Graciosie. No i właśnie organizując wyprawę w głąb wyspy tak ważny fakt […]

Graciosa (3) – Spacer po Caleta del Sebo

Zgodnie z obietnicą wracamy do Caleta del Sebo. Pierwszy rzut oka na te białe domy  i coś nam szepce do ucha: również i tu zarządzał przestrzenią Cesar Manrigue. Żaden z nich nie ma więcej niż dwa  piętra. Nie widać napowietrznych trakcji elektrycznych. Żadne czarne, czy betonowe słupy nie sterczą z ziemi. Stoimy od kilku minut […]

Graciosa (2)

Kilka dni wcześniej Graciosę widzieliśmy z Mirador del Rio. Ten punkt widokowy usytuowany na północnym stoku Lanzarote to kolejny ślad pozostawiony przez Cesara Manrique.  Wysepkę  masz jak na dłoni, a wydaje się być zupełnie nierealna. Patrzysz jak na nieruchomy kadr z filmu, pocztówkę albo scenografię w teatrze. Teraz z dużym zaciekawieniem, może nawet lekką ekscytacją […]

Pogrzeb Sardynki

To ostatnia impreza karnawału, symboliczny jego koniec. Kondukt żałobny przemierza sporą część miasta. Idzie Calle Leone de Castillo, przecina Parque Santa Catalina by dotrzeć na plażę Las Canteras. Sardynka słusznych rozmiarów (sześć a może osiem metrów długości) spoczywa na platformie przysposobionej do roli karawanu. Przed samochodem godnie kroczą dostojnicy kościelni, przed nimi orkiestra (wyłącznie instrumenty […]

Kawalkada

Zawsze odbywa się przedostatniego dnia. To jakby finał karnawału, jego kulminacja. Korowód ludzi i pojazdów przez wiele godzin ciągnie ulicami miasta. Stojąca obok mnie Aurora, przewodniczka i mieszkanka Las Palmas dzieli się chętnie swoją wiedzą nie tylko o mieście, komentuje to co widzimy. Marsz rozpoczyna się zwykle około siedemnastej. W ubiegłym roku ostatni pojazd dotarł […]